Kompozycja heliograficzna XXIV

1938, heliografika, papier fotograficzny

  • wł. Galerii Piekary, sygn. p.d.: K. H. / 38, 40 x 30 cm
  • Istnieje analogiczna kompozycja w MSŁ (nr inw. MS/SN/GR/121)
  • Negatyw kompozycji w postaci kliszy celuloidowej (sygn.) w zbiorach MSŁ (MS/SN/GR/89, dar Jadwigi Hiller)
  • Wystawy: Łódź 1967 (poz. 82); Rzym–Wenecja 1979 (poz. 141); Londyn 1982 (s. 108); Łódź 1991 (poz. 32); Bruksela 2001/2002 (poz. 25); Warszawa 2010 (poz. 75)
  • Reprodukcje: Rubczyńska 1967 (s. nlb [133]); Bauer, Ojrzyński 2002 (kat. III.35)

Karol Hiller sięga w tym wypadku po wachlarz abstrakcyjnych form (na który składają się: koła i ciągi równoległych linii) by stworzyć zmonumentalizowaną konstelację sprężyn, nitów i złącz. Kompozycja ta pod wieloma względami przywodzi na myśl linoryt Maszyny Stanisława Notariusza. Notariusz w swych pracach pokazywał zarówno industrialny pejzaż łódzki, jak
i detale samych konstrukcji przemysłowych (prace w zbiorach MS Łódź). Niemniej, u Hillera zawiasy mogą stanowić zarówno elementy konstrukcyjne przyrządów pomiarowych, jak i przeguby ludzkiej, silnie zdeformowanej sylwetki. Z perspektywy innych, zdecydowanie niepokojących realizacji, nie sposób zatem uznać niniejszą kompozycję za apologetyczny hymn na cześć industrializacji. Tajemnicza kosmogonia maszyny ma raczej charakter złowróżbny, podobnie
jak słynne kanoniczne dzieło Raoula Hausmanna Mechaniczna głowa (Duch naszych czasów). Praca Hillera bliska jest zatem, pod względem ideowym, twórczości silnie zanurzonej w społecznych i politycznych niepokojach pierwszej dekady XX wieku (Francis Picabia, Morton Schamberg). Zachowane pozytywy odbite zostały w różny sposób, stąd występują one w kilku wariantach.