Kompozycja heliograficzna XLIII

1939, heliografika, papier fotograficzny

  • wł. prywatna, sygn. p.d.: K.H. / 39, 21.5 x 21.5 cm
  • Istnieją dwie analogiczne kompozycje: w MSŁ (nr inw. MS/SN/GR/1428), jedna w MNWr (nr inw. XIII/4084)
  • Negatyw kompozycji w postaci kliszy celuloidowej (sygn.) w zbiorach MSŁ (MS/SN/GR/59, dar Jadwigi Hiller)
  • Wystawy: Londyn 1982 (s. 109); Paryż 1983 (poz. 840); Cambridge–Londyn–Oxford 1984 (poz. 77); Poznań 1995 (poz. 56); Bruksela 2001/2002 (poz. 32); Warszawa 2010 (poz. 80)
  • Reprodukcje: Zagrodzki 1991 (s. 126); Bauer, Ojrzyński 2002 (kat. III.41); Czubak 2010 (s. 65)

Siła tej realizacji zasadza się na multiplikacji form i ich zrytmizowaniu. Pobrzmiewają tu echa nie tylko lekcji konstruktywistycznej (której etos zasadzał się na rozpisywaniu układów różnorodnych, zgeometryzowanych form), ale też zainteresowanie problemem wizualnego przedstawiania abstrakcyjnego świata dźwięków. Realizacja może więc stanowić swoiste pendant, dla kompozycji XXIX. Kształty wykreowane przez Karola Hillera wykazują pokrewieństwo ze światem rzeczywistym na różnych poziomach. Artysta proponuje motywy, które można wiązać nie tylko z fabrycznymi cylindrami, ale i instrumentami muzycznymi. Skrupulatne, dokładnie przemyślane kreskowanie buduje kształty przypominające blaszane bębny. Przenikają je z kolei delikatne, równo wytyczone linie sugerujące siłę muzyki.