Karol Hiller

Heliografiki
1931–1939
15.12–15.02.19

Karola Hillera jako artystę zazwyczaj porównuje się z ikonami nowoczesności, takimi jak Man Ray czy László Moholy-Nagy. Jednak, podczas gdy Man Ray w swoich fotogramach dumny był z sięgania po nieprzewidywalną siłę przypadku – Hiller pragnął opanować ów żywioł. Łódzki artysta samodzielnie opracował nową technikę: heliografikę.

„Wyrósł [Hiller – WK-B] wśród huku warsztatów tkackich, wśród rytmu rozdygotanych maszyn i warkotu motorów, wśród steranych twarzy robotniczych. Maszyna i różne formy rękodzieła stają się ważnym tematem jest twórczości. Rozkłada je artysta na poszczególne proste elementy, poddaje prawom stereometrii i planimetrii, monumentalizuje poszczególne człony […]”. (Marian Minich, [wstęp], w Wystawa zbiorowa prac malarskich Karola Hillera, Warszawa 1938, s. 6.).

Artysta nie powiela konstruktywistycznych schematów w Artysta nie powiela konstruktywistycznych schematów w sposób bezpośredni; mamy tu do czynienia z autorskim przekształceniem bardzo nośnej i popularnej tendencji. Działa na przekór przypuszczeniom widza, który może oczekiwać od abstrakcji układów harmonijnych oraz pewnego usystematyzowania gry figur.

Hillera jako wrażliwego obserwatora, rozczarowanego procesami modernizacji i upadkiem ideałów awangardy lat 20-tych, odkryjemy w pełni dopiero, gdy dostrzeżemy w jego pracach poruszające wątki katastroficzne. W konfrontacji z innymi pracami artysty, w których Hiller sięga po potencjał metaforyczności, dotąd bezpieczny świat abstrakcji okazuje się naznaczony piętnem egzystencjalnego niepokoju. Wyważone układy kompozycyjne są zakłócone grą aluzyjnych niedomówień. Harmonijny, sterylny minimalizm jest pozorny. Deformacje, skłębienie materii, agresywne spiętrzenie krystalicznych form – wszystkie te elementy konsekwentnie budują wizualne napięcie.

Nowy sposób odczytania twórczości Hillera mogą przynieść zestawienia jego dzieł z pracami realizowanymi przez fotografów spoza naszego rodzimego kręgu kulturowego. Warto tu choćby zasygnalizować sylwetki twórców węgierskich, takich jak György Lőrinczy (1935– 1981) czy László Haris (ur. 1943). Artyści ci sugestywnie opowiadają o nowym wymiarze okrucieństwa; dają świadectwo pamięci tak bolesnych doświadczeń, iż próbujący ich dotknąć obraz musi opierać się na niedopowiedzeniu. W dorobku Hillera, podobnie jak wymienionych wyżej twórców (reprezentujących kolejną już generację) „opalizuje poetyka «ściśniętego głosu»” – jak w poetycki sposób powiedziałby Primo Levi. Twórcy ci wkraczają na terytorium niewyobrażalnego

Prace